wtorek, 15 kwietnia 2008
niedziela, 6 kwietnia 2008
środa, 2 kwietnia 2008
Wiosenna woda
Nagranie z 23 marca nad rzeczką "ozercie". Mam nadzieję, że w ten sposób etymologia nazwy tego miejsca zyska na wiarygodności.
Zmiany
- Czy tu można zdać dużego lotka - usłyszałem za plecami męski głos w średnim wieku. Stałem przy stojaku z prasą w kiosku Relay, kilkanaście minut przed odjazdem autobusu do Suchowoli.
- Prawda, to tutaj - kontynuował pytającym głosem. Nie odwracałem głowy w kierunku rozmówcy.
- Nie proszę Pana, totolotek można zdać przy kasach - grzecznie, acz cicho odpowiedziała młoda sprzedawczyni.
- Ale tutaj można było zdać totolotka. To na pewno było tutaj. Pamiętam - zaczynało być ciekawie. Groziły przynajmniej zwierzenia tego mężczyzny w średnim wieku, jaki ukazał się mojemu wzrokowi, gdy odwróciłem w jego stronę głowę. Był w czarnej skórzanej kurtce i dżinsowych spodniach. Twarz miał w kolorze szybko działającej czerwieni alkoholu.
- Pamiętam, że to było tutaj - dowodził.
- Nie, proszę Pana, totolotka tutaj nie było. Jest przy kasach - powtórzyła dziewczyna spokojnie.
- Boże, jak ten świat się zmienia. Jeszcze niedawno tutaj był totolotek, a teraz co - bez nuty nadziei wyrzucił z siebie mężczyzna.
Odchodził zniechęcony.
- Jak ten świat szybko się zmienia - rzuciłem porozumiewawczo do sprzedawczyni, podając banknot za najnowszy numer "Polityki".
- Prawda, to tutaj - kontynuował pytającym głosem. Nie odwracałem głowy w kierunku rozmówcy.
- Nie proszę Pana, totolotek można zdać przy kasach - grzecznie, acz cicho odpowiedziała młoda sprzedawczyni.
- Ale tutaj można było zdać totolotka. To na pewno było tutaj. Pamiętam - zaczynało być ciekawie. Groziły przynajmniej zwierzenia tego mężczyzny w średnim wieku, jaki ukazał się mojemu wzrokowi, gdy odwróciłem w jego stronę głowę. Był w czarnej skórzanej kurtce i dżinsowych spodniach. Twarz miał w kolorze szybko działającej czerwieni alkoholu.
- Pamiętam, że to było tutaj - dowodził.
- Nie, proszę Pana, totolotka tutaj nie było. Jest przy kasach - powtórzyła dziewczyna spokojnie.
- Boże, jak ten świat się zmienia. Jeszcze niedawno tutaj był totolotek, a teraz co - bez nuty nadziei wyrzucił z siebie mężczyzna.
Odchodził zniechęcony.
- Jak ten świat szybko się zmienia - rzuciłem porozumiewawczo do sprzedawczyni, podając banknot za najnowszy numer "Polityki".
wtorek, 25 marca 2008
środa, 19 marca 2008
Przedwiośnie w Suchowoli
"Wiosna"
...nie słyszę krzyków nastolatków na korytarzu. Może uda mi się usłyszeć głos zmęczenia. Jak oddam mu się, odpocznę. Teraz dominuje szum wiatraka chłodzącego, z nie wiadomo jakiego powodu, procesor. Tu też jestem głuchy, ogłuszony?
Suną samochody, pęka płytka elektryczna.... za dwa dni kalendarzowa wiosna...
Byk Zimy

Bardzo ciekawy artykuł Michała Książka w najnowszym wydaniu "Polityki" (niestety nie ma do niego linku). Byk zimy to opis jak mieszkańcy Jakucka radzą sobie z 40 stopniowym mrozem, jak niska temperatura wpływa na relacje międzyludzkie i jak kształtuje kulturę. Byk zimy to także mityczne zwierzę, które budzi się do życia zwiastując nadejście największych mrozów.Warto przeczytać! Od razu robi się cieplej, gdy się spojrzy za okno...
Subskrybuj:
Posty (Atom)